Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Więc pijmy wino...

środa, 31 grudnia 2008 0:43

 Jan Krzysztof Kelus
BALLADA O POSIADANIU BRONI
cytaty muzyczne i zapożyczenia treściowe skondensowano w spo
sób przekraczający przyjęte dla tego gatunku granice. Dlatego też autor dedykuje piosenkę tym bez których jej powstanie byłoby nie możliwe: Marianowi Brandysowi, Leonardowi Cohenowi, Ernestowi Hemingwayowi, Karelowi Krylowi i gen. Wieniawie-Długoszowskiemu

Przyjdź do nas Muzyczko,
już ciemno na mieście
cieplutkie jest łóżko,
na pewno się zmieścisz

nie wstydź się muzyczko,
głupiutkie poezje
tu wieczorem wyprawiamy,
żona ciebie nie zje

przytul się kochanie,
zatrzymajmy czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości

Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik,

nie bój się muzyczko,
to tylko pistolet,
że dzwon bije komuś,
uczyli cię w szkole

- Pomacaj muzyczko
jak spust chodzi miękko
gdy się rano obudzimy,
już będziesz piosenką,

przytul się kochanie,
zatrzymajmy czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości

Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik,

Pistolet muzyczko,
to nagan dziadunia,
braciszek go znalazł,
oliwił jak umiał,

Brat dorósł - ma żonę,
i jaką kobietkę
mówi - może kiedyś zagram
w rosyjską ruletkę

przytul się kochanie,
zatrzymajmy czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości

Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik,

Nie bój się muzyczko,
jeszcze tylko refren
naprawdę już mamy
calutką piosenkę

Pistolet pod łóżko
połóżmy zwyczajnie
gdy zadzwoni rano budzik
to do niego walnę

przytul się kochanie,
zatrzymajmy
czas
w okruszynach intymności
nim historia znów zapuka nam do drzwi
pięścią nieproszonych gości

Pijmy tanie wino,
zatrzymajmy czas,
zaśpiewajmy stare pieśni,
nim historia zrobi szwoleżerów z nas,
albo zrobi z nas... naleśnik

A było tak:

SZWOLEŻEROWIE
Więc pijmy wino, szwoleżerowie
Niech troski zginą w rozbitym szkle!
Gdy nas nie stanie, nikt się nie dowie
Czy dobrze było nam czy źle!

Szare mundury, złote obszycia,
Ach, jak to wszystko przepięknie lśni.
Lecz co jest na dnie w sercu ukryte.
Tego nie będzie wiedział nikt

Więc pijmy wino, szwoleżerowie...

A gdy cię rzuci luba dziewczyna
To ty się bracie z tego śmiej,
W miłej kompanii napij się wina
I bolszewika w mordę lej!

Więc pijmy wino, szwoleżerowie...

Bo przyjdą czasy, że te ku...
Będą przed nami na baczność stać!
Ręka nie zadrży jak liść osiki,
Gdy będziem w ruskie mordy lać!

Więc pijmy wino, szwoleżerowie...

Szwoleżer tęskni, lecz zawsze skrycie,
Za ukochaną, za krajem swym.
Dla swej Ojczyzny oddałby życie,
Dla ukochanej pragnie żyć!

Więc pijmy wino, szwoleżerowie...

A gdy będziemy oficerami
Będziemy wódkę wiadrami pić.
Całować panny, kochać mężatki
I po ułańsku ostro żyć!

Więc pijmy wino, szwoleżerowie...

Gdy wódz da rozkaz idziemy w pole
Rzeczpospolitej oddamy krew.
I w szwoleżerskim rycerskim kole
Nucimy sobie taki śpiew:

Więc pijmy wino, szwoleżerowie
Na cześć minionych, bojowych lat!
Niech żyją nasi dzielni wodzowie,
Niech żyje pułk nasz - armii kwiat!

(ilustracja muzyczna - chór DANA 1930
całkiem inna wersja na chórek męski mieszany, nie wstrząsany :)
http://monika.univ.gda.pl/~literat/media/wino.mp3 )

Wszystko lepsze, niż "...Pijcie wino, idźcie spać", nie? :):):)

DO SIEGO ROKU!
ZIMA WASZA, WIOSNA NASZA :):):):)


P.S.
To też szwoleżer





komentarze (91) | dodaj komentarz

Są powody do mruczenia!

niedziela, 14 grudnia 2008 0:04

Wreszcie polski system sądownictwa (bo raczej nie prawo) dokonał tego, co nie udało się politykom - dopadł i zrujnował Ziobrę.

200 do 500 tysięcy na przeprosiny doktora G. w mediach, to rzeczywiście i w istocie decyzja sądu o przepadku mienia.

Co ciekawsze, zrzutka kolegów z PiS na Ziobrę jest ponoć niezgodna z prawem.

Głupi Ziobro powinien brać przykład z Ćwiąkalskiego, który bronił mafiozów i "biznesmanów", a teraz jest ministrem i broni... interesu PO (czyli tego samego)....Albo w ogóle od zazu zostać lekarzem (olewając takie smieszne rzeczy jak "prawo" i "prawiedliwosć") i zająć się przyczepianiem serca do serca, albo drugiej głowy....?

Mniejsza już o to, że sam doktorek G> nadal wygląda na wyjątkowego bydlaka, złodzieja i mordercę. Sprawa będzie się jeszcze ślimaczyć długo i nie wiadomo, jak się skończy w świetle opinii ekspertów (czyli kolesi po fachu). Ziobro natomiast został uziemiony szybko i skutecznie. Chciałoby się powiedzieć - jak za czasów stanu wojennego i przyspieszonych orzeczeń.

Nie wiem z czego cieszy się Palikot, który już obiecuje, że wykupi mieszkanie Ziobry i zrobi w nim muzeum IV RP? Na jego miejscu zrobiłbym wystawę penisów-wibratorów.
A z czego cieszą się lemingi, którym w każdej chwili komornik może ściągnąć gacie? Z czego cieszą się tak zwani dziennikarze (przecież noga może się omsknąć,rozpoznanie zawieść, mimo zaangażowania i sprytu?)

Nie wiem, a przecież powinienem wiedzieć.

Radością napawa przecież fakt (oczywiście zainteresowanych), że agenci, oficerowie śledczy, kapusie i kombinatorzy, złodzieje i przekręciarze, agresywni wariaci i chamy, którzy opowiedzieli się PO odpowiedniej stronie, mogą czuć się bezkarni.
Żaden „niezawisły sąd" (oddychający z ulgą po okresie IV RP, czyli po PiS-owskim faszyzmie) nie skaże, ani nie zrujnuje ani Palikota, ani Niesiołowskiego, niezależnie od tego, jakie prawa złamią. Oni mogą szczekać, kłamać i obrażać do woli. Nawet prezydenta RP. I... niech im ktoś skrzywi palec, ale będzie wrzask!!!!

Przeciwnicy III RP muszą za to schować mordę w kubeł i pokornie odwiedzać Satyryczne Muzeum IV RP im. Kurwikota, albo składać kwiaty pod pomnikiem Kapusia im. Niesioła-Gawędzioła, albo zostaną zlicytowani do ostatnich majtek na tyłku. Wolność Słowa i Demokracja, jak się patrzy (na Tuska)!

Moim zdaniem mamy własnie do czynienia z klasyczna oligarchią, a nie (obrzydzonym przez PO, UW i innych „aferełów") liberalizmem. Różowa arystokracja rządzi, a czerwony biznes cieszy się wreszcie spokojem.

Kryzys, nie kryzys, a u nas jest wreszcie przynajmniej porządek, jak za komuny, albo stanu wojennego (za czym 44 % obywateli tęskni)

komentarze (113) | dodaj komentarz

Jak to szło???!!!!

czwartek, 04 grudnia 2008 14:19
 Leciała wrona i darła się „Kra-kra-kra"... Nagle przywaliła łbem w słup... Podniosła się chwiejnie z ziemi, otrzepała pióra, pokręciła głową... „Hau-hau... miau-miau... kwa- kwa... Kurwa, jak to szło???!!!"

Donio nie tylko jest twardy jak granit, ale na dodatek skłonny do ustępstw.

„Dwa w jednym", czyli bułka z miodem i z kiełbasą pod spodem.

Wczoraj było, że przypomnę:  " (...)spalibmy się ze wstydu", gdybym  tak jak poprzednicy - ugiął się przed protestującymi, tylko dlatego, że jest ich dwa tysiące, a nie tysiąc.  Ale nie chcę nikomu imponować, że nie ulegam takiej przemocy ulicznej, czy to są kibole, czy blokujący przejście graniczne, czy demonstranci łamiący przepisy", dziś jest... porozumienie PO-PSL-SLD i ZNP( http://wiadomosci.onet.pl/1874509,11,item.html )

 

STREFY

A kiedy Winicjusz Dreptak kolejny swój utwór ułożył -
Jęknęli chórem w zaświatach orżnięci kompozytorzy
I na niejednym żyjącym koszula zrobiła się mokra,
Bo Dreptak muzyczne kawałki na chama wszystkim był pokradł
Jak królik po grządce kapusty - on po twórczości ich kicał.
Na "A" obrobił Alabiewa, Aleksandrowa i Albeniza,
Na "B" Beniamina Brittena, który aż zadrżał ze strachu,
Jak również Beethovena, Bartoka i pięciu Bachów,
Tudzież Albana Berga, Berlioza i Bizeta
A wreszcie Bacewiczównę, choć wstyd, bo to przecież kobieta.
Na "C" - Cimarosę, Czyża i Czajkowskiego też,
Tylko Chopina opuścił, bo myślał że Chopin przez "Sz".
Na "D" Donizattiego, Dunajewskiego i Debussy'ego.
Aż trafił na Depcikółkę, a ten w krzyk: - Ty tu czego?
Bo Depcikółko tak samo kompozytorstwem się trudnił,
Ułożył nawet suitę "Członkowie spółdzielni u studni"
Hymn na cześć dyrektora, dwa bardzo ładne twisty
I prześlicznego walczyka "Striptis seminarzysty".
Jak złapał więc tego Dreptaka, jak nim nie potelepie:
- W naszej twórczości grasujesz jak szczur w spółdzielczym sklepie?
Nas chcesz ograbić z arcydzieł? Nasze kawałki byś grywał?
(tu objął Chaczaturiana, choć tamten się wyrywał)
- Mój stary - rzekł chłodno Dreptak - nie strzęp no paszczy na próżno,
Sam żeś - jak wszyscy wiedzą - kawałek Moniuszki urżnął,
Podobnie źle się obszedłeś z Griegiem, Mascagnim i z Lisztem,
A Verdiemu wyciąłeś pół "requiem" jak jaką ślepą kiszkę!
Więc nie krzycz i nie rozrabiaj, bo i tak nie ma tremy...
Drepcikółko westchnął z rezygnacją: - No klawo... to się dzielemy...
I jęli dzielić dobytek siedząc wygodnie na sofie
I mówiąc - Dla ciebie Szpilman, to dla mnie powiedzmy Prokofiew
I dzielili się jak opłatkiem, bez żadnych nerwowych zrywów...
Dobrze jest w każdej dziedzinie ustalić strefy wpływów!!!

Andrzej Waligórski

komentarze (73) | dodaj komentarz

Wolnoć Donku w swoim domku!

środa, 03 grudnia 2008 16:15

"Jesteśmy znowu we własnym domu (...) Co robić? Pomóż!" recytowali po ustanowieniu pierwszego "niekomunistycznego" (z Kiszczakiem jako szefem MSW i wicepremierem) rządu. "Gruba kreska", te sprawy...

Kilka słów wystukanych w pośpiechu (a inspirację zawdzięczam niezastąpionemu onetowi :)):

"Nie ugnę się przed protestami, bo spaliłbym się wtedy ze wstydu" (cytuję w całości, żebyście nie musieli szukać)

Premier Donald Tusk zapowiedział, że wytrwa w "twardości" wobec protestujących, wtedy gdy wie, że działa słusznie. Odpowiedział w ten sposób na pytanie, co zamierza zrobić z protestami m.in. przeciw rządowym planom likwidacji emerytur pomostowych. - Dobrze wiem, że tego typu decyzje (likwidacja emerytur pomostowych - PAP) kosztują, a nie przynoszą profity polityczne - powiedział szef rządu na spotkaniu ze studentami na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jak dodał, "spaliby się ze wstydu", gdyby - tak jak jego poprzednicy - "ugiął" się przed protestującymi, tylko dlatego, że jest ich dwa tysiące, a nie tysiąc. - Ale nie chcę nikomu imponować, że nie ulegam takiej przemocy ulicznej, czy to są kibole, czy blokujący przejście graniczne, czy demonstranci łamiący przepisy - zapewnił Tusk.

Nieźle brzmi, nieprawdaż?

Premier się nie ugnie.

Twardy gość, który potrafi korzystać z władzy, prawa i służb mundurowych (o niemundurowych nie wspominając, bo nie wiadomo... kto z kogo korzysta :)

Nowy ton czy znów wypowiedź „pod publiczkę"?

Pod „publiczkę", bo sprawny w budowaniu wizerunku Tusk mówi właśnie do „publiczki".

 Ciekawe, jaki to właściwie „target" i czy wystarczająco liczny. Czy znów sukces medialny przełoży sie na co innego, niż... sukces medialny? I ci się stanie z "niebywałą popularnością"? Wzrośnie? Powody do zadowolenia mają, ciągle dziwnie szybko wzbogaceni biznesmeni, w tym (jak wyraził się Miller) „sprzyjający lewicy" (???!!!), czyli postkomunistyczni aparatczycy, którzy na „przemianie ustrojowej" i na „prywatyzacji" najbardziej skorzystali, a także dziwne typy w rodzaju Palikota (o niejasnym lub niezbyt ładnie pachnącym rodowodzie i majątku, obnoszący się z „prowokacyjnymi" napisami na koszulkach w stylu „JESTEM Z SLD"), nota bene zajmujacy się zamianą zwyczajnego państwa (o ile Polska takim była?) w „przyjazne" wiadomo komu.

Czy "targetem" są też ci znacznie liczniejsi wyborcy PO, którzy głosowali za „zdrowiem, szczęściem, pomyślnością", czyli na niby-liberałów obiecujących cudowne rozmnożenie pensji, spadek kosztów utrzymania, a nawet wygładzenie i poszerzenie dróg wiodących w „świetlaną przyszłość". Czy temu "przypadkowemu społeczeństwo) coś się zdawało? Jednym, że wrócą czasy równego dzielenia biedy (tyle, że na każdego przypadnie więcej... Czego?), innym, że kto jak kto, ale liberałowie potrafią uzdrowić gospodarkę szybko i skutecznie (nie zauważając, że nie głosują na liberałów, a na „aferałów")?

Czy uda się zrobić z grożenia palcem oszukanemu bez żenady demosowi "zwycięstwo demokracji"?

A z pałowania i wsadzania do aresztu, skazywania przez "niezawisłe sądy" dowód, ze to Platforma jest prawdziwym Prawem i prawdziwą Sprawiedliwoscią?

Zysk polityczny??

Ba...

Znów muszę wzruszyć ramionami. Nie wierzyłem w gospodarcze talenty "specjalistów" z PO (czyli tanich komediantów odgrywających ekspertów od wszystkiego).Spodziewałem się raczej przywracania "warunków naturalnych" dla POWSIków, niż takich, które sprzyjają żywicielon pasożytów. Tego, że żywiciele będą się cieszyc, jakby im kto w kieszeń nasrał, raczej się nie spodziewałem.  Ciekaw jestem jednak, na jak długo starczy tej radości?

No, ale ja byłem i jestem oszołomem. Być może „przypadkowe społeczeństwo" będzie zwodzone do skutku (czyli "skupienia całej władzy w jednycj rękach"), nawet jeśli nieprzypadkowi „rozrabiacze"dostana łomot, jak za czasów „niesłusznie minionych", w co niezbyt wierzę.

Nie wiem, czy społeczeństwo straci cierpliwość zanim Tusk wyłysieje? Ze starości, nie zgryzot. Powtórzę, że jestem zwolennikiem pałowania hałaśliwych i zakłócających porządek, tudzież potencjalnie niebezpiecznych, specjalistów od wymuszania pieniędzy za nic (nie dla mnie, ale zawsze ode mnie), czyli zwolenników gospodarki opartej na zasadzie „czy się stoi, czy się leży, kilka tysiów się należy", bo to w istocie socjalistyczni prowokatorzy wiodący zbaraniały „lud na barykady".

Nie życzę Polsce i Polakom tragedii, więc nie zachęcam do bicia nikogo, ale przyznam, że wizja socjalistycznych „liberałów" wysyłających postkomunistyczne służby na pałowanie otumanionego socjalistycznymi wizjami „sprawiedliwości społecznej" plebsu, wydaje mi się nad wyraz smakowita. Na dodatek, paradoksalnie, przywracająca ład moralny i stawiająca sprawy z głowy na nogi, czyli - sprawiedliwa. Tusk grozi, choć dzieli się także z widownią szekspirowskimi rozterkami i bólem duszy na miarę Dostojewskiego. Zza jego pleców, następny amatorski aktorzyna z wysokiej trybuny naśmiewa się z prezydenta, którego nie trafiła seria z kałacha. „Kowboje, do dzieła". Chłopcy z podwórek, kopacze szmacianki, dopalacze kiepów i dopijacze piwek po menelach. Pokażcie wreszcie, że macie jaja w spodniach, a nie w gębie. Niech wasi wyborcy wybiją sobie z głowy złudzenia... rękami "aparatu represji" na usługach własnych reprezentantów. III RP "wiecznie żywa".

P.S.

Pobiłem chyba rekord w stosowaniu cudzysłowu. Wiem, że to wygląda na manierę i nieporadność stylistyczną, ale cóż za oszczędność słów! (własnych) :):):)

komentarze (15) | dodaj komentarz

poniedziałek, 22 marca 2010

Licznik odwiedzin: 58877

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

adres do korespondencji

adres: xylo@op.pl

Statystyki

Odwiedziny: 58877
Wpisy
  • liczba: 91
  • komentarze: 4470
Bloog istnieje od: 878 dni